I Liceum Ogólnokształcące

Wyjazd klasy 3a i 3b do Oświęcimia

7 październik tego roku to był bardzo piękny, ciepły i słoneczny dzień. Po zakończonych zajęciach w szkole można było spędzić go na odpoczynku czy rozrywce. Jednak młodzież naszego liceum z kl. 3 a i 3 b zaplanowała na ten dzień poruszające wydarzenie. Wraz z wychowawczyniami: p. Moniką Kolis-Mikiną i p. Agnieszką Osiołkowską uczniowie zorganizowali wyjazd do Oświęcimia – miejsca pamięci i muzeum byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady.

Uczestnicy pełni zadumy i skupienia podążali za p. przewodnik ścieżkami obozu w Auschwitz

i Auschwitz II-Birkenau, która z przejęciem w głosie opowiadała o dramatach więźniów Oświęcimia w l. 1940-1944.  Przez te 4 lata zginęło tu około 1.100.000 ludzi, średnio prawie 700 osób dziennie.

Są w historii naszej cywilizacji takie wydarzenia, o których nikt z nas nie może zapomnieć.

A po obejrzeniu na własne oczy zdjęć z bestialskiego traktowania przez hitlerowców ludzi: dzieci, kobiet i mężczyzn, zobaczeniu części zagrabionych przez nich rzeczy codziennego użytku, ubrań oraz ściętych włosów, wreszcie przejście przez wnętrze komór gazowych, gdzie śmierć poniosły tysiące ofiar – niepamięć nie jest możliwa.

Ten poruszający symbol cierpienia odwiedzają codziennie tłumy osób w różnym wieku z wielu krajów świata. To nasza nadzieja na to, że  współcześnie żyjący ludzie poznają historię Oświęcimia jako miejsca terroru i ludobójstwa, a to, co zobaczyli na własne oczy wstrząśnie nimi i pobudzi do refleksji. Poznawanie tego przerażającego bestialstwa dokonanego na niewinnych ludziach niech nie będzie jednak  dla nas zachętą do jakichś przejawów nienawiści czy wrogości, ale próbą ocalenia pamięci o historii byłych więźniów obozu, których pozostało tak niewielu.

Nawet w tak strasznym miejscu znaleźli się ludzie, których historia nasz porusza, a bohaterstwo mimo wszystko odbudowuje wiarę w sens ludzkiego istnienia. To np. o. Maksymilian Maria Kolbe, który zgłosił się dobrowolnie do bunkra głodowego, aby uratować życie jednego ze współwięźniów – Franciszka Gajowniczka oraz rotmistrz Witold Pilecki, który dał się aresztować w Warszawie, aby trafić do obozu i tutaj organizować konspirację, a także zbierać dowody zbrodni nazistów.

Mamy wszyscy nadzieję, że wbrew powiedzeniu „Historia lubi się powtarzać”, ta historia nigdy się nie powtórzy. Na ścianie jednego z obozowych baraków mogliśmy przeczytać myśl amerykańskiego pisarza i filozofa George Santayana, który stwierdził: „Kto nie pamięta historii, skazany jest na jej ponowne przeżycie”. Pamiętajmy więc i przekazujmy tę wiedzę następnym pokoleniom, aby nigdy się to nie powtórzyło. Właśnie dlatego warto było odwiedzić takie miejsce jak Muzeum Auschwitz.

 

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat zajrzyjcie na oficjalną stronę muzeum:

https://www.auschwitz.org/

Maryla Białas